Jak przestraszył Pingwin pozycjonerów

Jakiś czas temu na ekranach kin pojawił się film pt.: „Mr Poppera Penguins”. Centralną postać przywdział Jim Carrey, którego postać posiadała zadziwiający problem. A szczegółowo grana przez gwiazdę osobowość otrzymała kuriozalny spadek. Przodek oddał mu sześć obłąkanych pingwinów. Tak samo jak sylwetka grana przez Jim Carreya musiała się zmagać z bezładem, który nastał w raz ze transformacją algorytmu Google – któremu nadano imię no właśnie Pingwin.

pozycjonowanie rzeszówAlgorytm spowodował różnorodną reakcję. Na pewno zapanowało wiele pobudzenia, które dało się zauważyć na forach i blogach związanych z optymalizacją i pozycjonowaniem. Można powiedzieć „O szczęście nie pojętne”. Można dojść do wniosku, że pozycjonowanie za pomocą, podporą blastu będzie musiało odejść do przeszłości. Tak zwane Black SEO nie będzie miało prawa bytu. Czy tak będzie, czas pokaże. Na razie webmasterzy szukają sposobu na to, w jaki sposób można podejść Pingwina. Pozycjonerzy dają sobie nieco czasu, aby wykryć skuteczne sposoby na windowanie stron, które mają w swoim panelu. Jeśli programiści Google myślą, że odnalezienie sposobu będzie musiało im zająć sporo czasu, to chyba są w innych realiach. Świat SEO jest trochę bliźniaczy do środowiska hakerów. Jakby nie było, pozycjonerzy jak i hakerzy poszukują metod na rozbicie szyfrów. Haker musi sobie stale walczyć z zmianami zabezpieczeń, wprowadzanymi przez ekspertów w sferze szyfrów. Tak samo pozycjoner szuka klucza, który otworzy mu bramę , która prowadzi do wyjścia z labiryntu jakim jest algorytm Google.

Pojawienie się Pingwina, wydaje się, że było wywołane spamerską treścią w internecie. Rozmaitego typu synonimizowane teksty, w których ze świecą w ręku można było się doszukać jakiegokolwiek sensu. Wdrożenie poprawki do algorytmu temu właśnie miało towarzyszyć. Jednak czy ten zabieg okazał się sukcesem? Webmasterzy mówią nie, ale reprezentanci Google są odmiennego zdania. Czy przypadkiem dla nich nie jest to dobra mina do złej gry. W każdym razie Pingwin miał zamieszać i zrobił to.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Praca i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.